Tematem poprzedniego odcinka naszego bloga (link) był lift twarzy. Lift twarzy to, najogólniej rzecz biorąc, procedura chirurgiczna, której celem jest odmłodzenie wyglądu twarzy poprzez napięcie i podniesienie tkanek – zlokalizowanych głównie w okolicy policzków i linii żuchwy.
Ograniczając się wyłącznie do tej procedury medycznej, nie jesteśmy jednak w stanie odmłodzić całej twarzy.
Co więcej, aby efekt liftu twarzy był naturalny, harmonijny i spójny, często konieczne są dodatkowe zabiegi.
Jakie to zabiegi? Czy trzeba wykonywać je wszystkie naraz? Czy da się osiągnąć dobry efekt bez nich?
Wyjaśnia dr Alina Hedrych-Ozimina, specjalistka chirurgii plastycznej z wieloletnim stażem, współwłaścicielka kliniki BLASK
Okolice i techniki – czyli o co w tym wszystkim chodzi
Na początek małe wyjaśnienie terminologiczne. W języku potocznym często spotkać się można z określeniem “lifting twarzy”. Jest to określenie nieprofesjonalne i nieostre. A chirurg musi być precyzyjny jak… skalpel. Dlatego umówmy się. Nie lifting twarzy, lecz lift twarzy!
Zresztą liczba pojedyncza może tu wprowadzać w błąd. Z punktu widzenia anatomii i chirurgii twarz jest podzielona, najogólniej, na różne piętra: górne, środkowe i dolne. A poszczególne piętra dzielimy na różne okolice i podokolice.
Dlatego gdy mowa o lifcie twarzy, musimy doprecyzować, o jaki jej “obszar” – o jaką okolicę/podokolicę twarz – chodzi.
Jeśli zatem chodzi o różne okolice twarzy, wyróżniamy takie jak: czołową, skroniową, jarzmową, podoczodołową, linii żuchwy – by wymienić te naistotniejsze z punktu widzenia chirurgii plastycznej i procedur liftu twarzy.
Dodatkową komplikację stanowi fakt, że to, co potocznie nazywa się “liftingiem twarzy”, jest w istocie zbiorem różnych procedur dotyczących twarzy i… szyi.
Tak jest, szyi! Czyli tego, co potocznie (i anatomicznie zresztą też!) “wykracza” poza właściwą twarz.
Zapamiętajmy zatem. Potocznie rozumiany lifting twarzy to w rzeczywistości lift twarzy i szyi.
Poza tym nie ma jednej jedynej techniki liftu twarzy. Technik liftu jest wiele. Do jednej i tej samej okolicy możemy zastosować jedną lub kilka technik – w zależności od problemu, preferencji, oczekiwań czy jeszcze innych zmiennych, do których należą również ograniczenia naszej anatomii.
Techniki zostały szczegółowo opisane przez dr Karolinę Kondej w poprzedniej części bloga (link).
Podsumujmy. Mówiąc o lifcie twarzy, mówimy o różnych liftach (rożnych technikach liftu) różnych okolic twarzy i szyi.
Tyle jeśli chodzi o ustalenia terminologiczne i topologiczne.
Dlaczego sam lift twarzy to czasem za mało?
Skoro kwestię mapy i nomenklatury mamy już za sobą, skupmy naszą uwagę na problemie kompleksowości.
Twarz jest obszarem niejednorodnym. Tu wystaje, tam odstaje, a jeszcze gdzie indziej się zagłębia. Czoło, brwi, oczy, nos, usta, broda – oprócz tego że pełnią różne funkcje, różnią się wyglądem i budową. Czasem ze sobą harmonizują, sprawiając, że twarz wygląda spójnie, proporcjonalnie, symetrycznie, a czasem nie. Wszystko łączy się tutaj ze wszystkim – nawet jeśli czasem niezbyt udanie.
Twarz to suma powiązanych elementów. A upływ czasu oddziałuje na każdy z nich. W dodatku nie zawsze w tym samym tempie.
Z wiekiem starzeje się cała twarz. Nie tylko policzki i dolna część żuchwy. Opadaniu i utracie jędrności ulegają także:
- brwi i czoło
- okolice skroni
- środkowa część twarzy (policzki, dolna powieka, bruzda nosowo-wargowa)
- wargi (zarówno górna, jak i dolna)
- powieki (zarówno górne, jak i dolne)
Jeśli wykonamy jedynie klasyczny lift twarzy, a pominiemy inne obszary – efekt może wyglądać nienaturalnie. Twarz będzie częściowo odmłodzona, ale inne okolice nadal będą zdradzać wiek.
To tzw. efekt niepełnego odmłodzenia, który może rozczarować – zwłaszcza osoby spodziewające się spektakularnej metamorfozy.
Krótko mówiąc, do twarzy trzeba podchodzić kompleksowo. Stosownie do złożoności problemu. A raczej problemów. Bo w przypadku twarzy problemy – wiotczenie, opadanie, najogólniej starzenie się – występują nie tylko parami, ale i gromadnie.
Każda z tych procedur to osobny zabieg
Poniższe procedury mogą – ale nie muszą! – być wykonywane razem z liftem twarzy.
Wszystko zależy od anatomii twarzy, stopnia zaawansowania procesu starzenia i oczekiwań pacjenta.
Nie są to „dodatki w pakiecie”, ale osobne operacje, z własnym zakresem i wyceną.
1. Lift skroni (temporalny)
Delikatnie unosi zewnętrzną część brwi, wygładza okolice skroni i „otwiera” oko.
Efekt to świeższe, bardziej wypoczęte spojrzenie – bez zmiany kształtu oka (choć to też można osiągnąć).
2. Lift czoła (czołowy)
Podnosi całą górną część twarzy: brwi, czoło, czasem także powieki. Częściowo wygładza zmarszczki czołowe i tzw. “lwią zmarszczkę” – pionową zmarszczkę (lub kilka zmarszczek), która pojawia się między brwiami, najczęściej na skutek intensywnej pracy mięśni marszczących brwi. (Co prawda jeśli chodzi o wygładzanie zmarszczek czoła, najlepsze rezultaty daje toksyna botulinowa – czyli potoczny “botoks”).
Wskazany przy silnym opadaniu brwi i zmęczonym, „zagniewanym” wyrazie twarzy.
3. Lift brwi (chirurgiczny lub endoskopowy)
Korekta ułożenia łuku brwiowego – bez ingerencji w czoło. Często wykonywany razem z korekcją powiek.
Ważne: nie każda opadająca powieka to problem powieki! Czasem przyczyną są właśnie brwi.
4. Lift środkowej części twarzy (mid-face lift)
Unosi dolne powieki i policzki, niweluje zapadnięcie pod oczami.
Efekt to bardziej wypoczęta, „wypełniona” środkowa część twarzy.
Często łączony z przeszczepem tłuszczu autologicznego – czyli własnej tkanki tłuszczowej pacjenta, pobranej z jednej okolicy ciała (np. brzucha, ud, boków).
5. Lip lift (chirurgiczne uniesienie górnej wargi)
Z wiekiem górna warga wydłuża się i opada, przesłaniając zęby.
Lip lift skraca odcinek między nosem a ustami i eksponuje czerwień wargową.
To nie powiększanie ust – tylko przywrócenie proporcji.
Efekt? Młodszy i bardziej naturalny wygląd ust.
6. Korekcja powiek (blefaroplastyka)
Zabieg usuwa nadmiar skóry i przepukliny tłuszczowe z powiek górnych i dolnych.
Daje efekt świeżego, wypoczętego spojrzenia.
Często wykonywany osobno, ale może też stanowić uzupełnienie liftu twarzy.
Całościowe odmłodzenie = suma procedur
W mediach społecznościowych często widzimy spektakularne metamorfozy. Warto jednak pamiętać, że zazwyczaj są one efektem nie pojedyńczego zabiegu, lecz całościowego planu odmładzającego. A plan ten jest realizowany etapami i – trzeba to sobie jasno powiedzieć – za znaczne kwoty.
Przykład pierwszy z brzegu: amerykańska celebrytka Kris Jenner, znana jako “matka Kardashianek”, przyznała się publicznie do “liftingu” twarzy. Choć dokładny zakres jej zabiegów nie jest znany, spekuluje się, że przeszła także operację powiek, lift brwi i inne procedury.
Szacunkowy koszt domniemanego kompletnego liftu celebrytki? Nawet około 100 000 funtów. Czyli blisko pół miliona złotych!!!
Oczywiście w Polsce ceny będą nieco niższe, powiedzmy o 30-50%, ale i tak ewentualna suma robi wrażenie.
To pokazuje skalę i złożoność prawdziwej metamorfozy.
Tymczasem wiele pacjentek i pacjentów oczekuje, że efekt takiej przemiany da im sam mini-lift (procedurę mini-liftu omówiliśmy w poprzednim odcinku bloga: link).
Warto zatem podejmować decyzje zgodne z najlepszą wiedzą lekarską i realistycznymi oczekiwaniami. Realistycznymi, czyli dobrze przemyślanymi.
Lifty twarzy, owszem. Ale tylko z głową (na karku)!
Dobrze dobrany zakres = naturalny efekt
Aby efekt był zadowalający, a twarz odmłodzona, czasem wystarczy jeden zabieg, zaś innym razem – potrzebna jest kombinacja kilku procedur.
Nie chodzi jednak o to, by „zrobić wszystko”. Chodzi o to, by dobrać to, czego naprawdę potrzebuje ta konkretna – Twoja – twarz.
Indywidualne podejście, dobre planowanie i szczera rozmowa z chirurgiem to klucze do sukcesu. A sukcesem jest efekt, który nie tylko odmładza, ale też nie zdradza operacji.
Zarówno z punktu widzenia pacjenta, jak i chirurga najlepszy efekt to naturalny efekt.
Rozważasz lift twarzy? A może już masz go za sobą i chcesz uzupełnić efekt?
Zapraszamy na konsultację – pomożemy dobrać plan najlepiej dopasowany do Twojej twarzy, stylu życia i oczekiwań.





